Czyli Poland Is Not Yet Lost albo li też Noch ist Polen nicht verloren, jako że już w XIX wieku istniało siedemnaście wersji językowych. W sposób bezpośredni lub pośredni w słowach hymnu pojawiają się: Polska, Włochy, Francja, Szwecja, Dania, Niemcy i Rosja. Jednym słowem pół kontynentu. Co ciekawe, w Mazurku maszerował nie tylko Dąbrowski. Znane są przekazy, w których przewodzić złączeniu się z narodem miał Chłopicki (powstanie listopadowe), Piłsudski (I wojna), czy Sikorski (II wojna).
Wspomnieć należy, że jest to jedna z najpopularniejszych pieśni Wiosny Ludów, rozbrzmiewająca wówczas od Paryża po Budę. Ulubiony kompozytor Hitlera, Ryszard Wagner, wykorzystał ją w utworze Polonia, który - ciekawa ironia - wykonywany był pod okupacją niemiecką wobec zakazu śpiewania samego Mazurka. Na melodię naszej pieśni ułożono też słowa Hymnu Wszechsłowiańskiego, ustanowionego później hymnem Jugosławii. Pieśń narodowa Ukrainy zaczyna się zaś od słów "Jeszcze Ukraina nie umarła", chociaż wspominają tam o chęci podpieprzenia nam ziem na wschód od Sanu (podobnie jak w "Das Lied der Deutschen" pojawia się coś tam o Niemcach od Mozy po Niemen).
Edit: Właściwie jest jeszcze jeden powód, dla którego warto docenić nasz Mazurek Dąbrowskiego. Polecam wszelkim (przyszłym) czytelnikom zapoznanie się z kilkoma innymi hymnami. Człowiek nie może wyjść ze zdumienia, jak wiele jest wśród nich nadętych, infantylnych utworów na zupełnie nijaką melodię. Zaskakująca liczba takich przypadków zdarza się wśród hymnów wybranych w sposób konkursowy. Sensowna pieśń narodowa, szeroko rozpoznawana w Europie, posiadająca własną historię, jest więc rzeczą niebywale wartościową.
Wspomnieć należy, że jest to jedna z najpopularniejszych pieśni Wiosny Ludów, rozbrzmiewająca wówczas od Paryża po Budę. Ulubiony kompozytor Hitlera, Ryszard Wagner, wykorzystał ją w utworze Polonia, który - ciekawa ironia - wykonywany był pod okupacją niemiecką wobec zakazu śpiewania samego Mazurka. Na melodię naszej pieśni ułożono też słowa Hymnu Wszechsłowiańskiego, ustanowionego później hymnem Jugosławii. Pieśń narodowa Ukrainy zaczyna się zaś od słów "Jeszcze Ukraina nie umarła", chociaż wspominają tam o chęci podpieprzenia nam ziem na wschód od Sanu (podobnie jak w "Das Lied der Deutschen" pojawia się coś tam o Niemcach od Mozy po Niemen).
Edit: Właściwie jest jeszcze jeden powód, dla którego warto docenić nasz Mazurek Dąbrowskiego. Polecam wszelkim (przyszłym) czytelnikom zapoznanie się z kilkoma innymi hymnami. Człowiek nie może wyjść ze zdumienia, jak wiele jest wśród nich nadętych, infantylnych utworów na zupełnie nijaką melodię. Zaskakująca liczba takich przypadków zdarza się wśród hymnów wybranych w sposób konkursowy. Sensowna pieśń narodowa, szeroko rozpoznawana w Europie, posiadająca własną historię, jest więc rzeczą niebywale wartościową.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz