poniedziałek, 14 września 2009

kącik kibica

Namnożyło się ostatnimi czasy kretynów wśród kibiców reprezentacji Polski. Chociaż właściwie, to zawsze było ich pełno. Widzi człowiek zdjęcie naszych siatkarzy i podpis "Będziemy ich uwielbiać. Oczywiście, jeśli nie przegrają w finale" albo "I nagle wszyscy są kibicami siatkówki". Albo coś takiego:



Oczywiście, jak każdy oświecony postępowiec, autor demota musi zacząć od załamania rąk nad polską mentalnością. Błyskotliwa refleksja zamieszczona pod fotką zebrała ok 3000 plusów i 30 komentarzy w stylu "święta prawda!", "smutna prawda!", "biada!".

To kto tu ważniejszy? Sportowiec jest dla narodu, czy naród dla sportowca? Od miłości bezwarunkowej człowiek ma matkę i dwie babki. Miłość tłumów ma tą właściwość, że trzeba sobie na nią zasłużyć. Nie podoba się, to zajmij się, człowieku, uczciwą pracą, idź za ladę do warzywniaka. Nieścisłością jest tu właściwie tryb dokonany. Na miłość tłumów trzeba sobie zasługiwać regularnie. Kogo obchodzą sukcesy Petaina z I wojny? Kto pamięta o roli Rydza-Śmigłego w wojnie z bolszewikami?

Kilka lat temu, oglądalnością większą niż M jak Miłość i Taniec z Gwiazdami razem wzięte cieszyły się konkursy skoków narciarskich. I teraz pytanie - kto marnował godzinę (jak nie więcej) przed telewizorem dlatego, że Adaś to sympatyczny chłopak? Kilka tysięcy ludzi skandujących jego imię, to nagroda za sukcesy, za mistrzostwo, nie za to, że sobie jest. Przestało wychodzić - trudno, pamiętamy o sukcesach, zapisałeś się człowieku w historii, ale niech nikt nie oczekuje, że zajmujący 24 miejsce Małysz będzie tak samo hołubiony jak ten sprzed pięciu lat.

Tu nie ma problemu polskiej mentalności. Tu jest spory problem mentalności współczesnej. Problem mentalności, według której każdy się rodzi doskonały (polecam Supernianię), na żadną godność nie musi zasłużyć, bo ma ją wrodzoną i co by nie zrobił, wciąż jest człowiekiem z godnością. Każdy jest sobą, wszyscy siebie nawzajem tolerują. A sportowców kocha się nie za sukcesy (sprawa drugorzędna), tylko za... no, za coś tam.

2 komentarze:

  1. te zapomniałeś jeszcze o tym że prezydent wyróżnia tylko tych co medale dostają a tak poza tym to smutna prawda

    OdpowiedzUsuń